Niedziela, 22 września 2019 r. imieniny: Maury, Milany, Tomasza XXV Niedziela okresu zwykłego

Biuletyny Bractwa

Biuletyny Bractwa 9 listopada 2012 wyświetleń: 803

Biuletyn Bractwa św. Józefa nr 10.

VII Międzynarodowe Spotkania Rodzin. Mediolan 2012

PRACA I ŚWIĘTO W RODZINIE (Katecheza V)

Czytanie z Księgi Rodzaju

A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!». Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną, abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi». I rzekł Bóg: «Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem trawa zielona». I stało się tak. A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień szósty. W ten sposób zostały ukończone niebo i ziemia oraz wszystkie jej zastępy. A gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego po całym swoim trudzie, jaki podjął. Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając.Oto są dzieje początków po stworzeniu nieba i ziemi.

Katecheza biblijna

1. A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka. Biblijna opowieść o początkach przedstawia stworzenie człowieka - mężczyzny i kobiety - jako dzieło Boże, owoc Jego pracy. Bóg stwarza człowieka pracując jak garncarz, lepiąc go z gliny (Rdz 2,7). I również wtedy, gdy wybierze swój lud, Izrael, wyzwalając go z niewoli egipskiej i prowadząc do Ziemi Obiecanej, dzieło Boże będzie podobne do pracy pasterza, który wodzi swoją trzodę na pastwisko (Ps 77,21). Stwórczemu dziełu Boga towarzyszy Jego słowo, a raczej poprzez słowo dzieło to się urzeczywistnia: «A wreszcie rzekł Bóg: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam”... Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz...». To, czego dokonuje Bóg, nie zostaje «użyte», lecz jest przede wszystkim kontemplowane. Stwórca spogląda na to, co uczynił, i dostrzega wspaniałość swego dzieła, cieszy się pięknem dobra, które stworzył. W Jego oczach wynik pracy jest arcydziełem. Kto wciąż jeszcze umie zachwycać się wspaniałościami tego świata, w jakiś sposób przeżywa na nowo radość Boga. Dzisiaj nadal tego, kto potrafi patrzyć z prostotą i wiarą, piękno wszechświata zaprasza do rozpoznania w nim ręki Boga i zrozumienia, że nie jest on dziełem przypadku, lecz dziełem miłości Stwórcy do ludzkiego stworzenia, które jest nie tylko «dobre» jak wszystkie inne, lecz «bardzo dobre».

Słowa towarzyszącego Boskiemu dziełu stworzenia nie może zabraknąć człowiekowi, kiedy pracuje: nigdy nie powinno być tak, żeby praca zagłuszała człowieka, odbierając mu głos! Pozbawiony prawa głosu pracownik zostaje strącony do pozycji niewolnika, który nie może cieszyć się z własnej pracy, gdyż wszelki jej owoc jest mu odebrany przez pracodawcę. Człowiek musi pracować, aby żyć, lecz warunki tej pracy powinny nie tylko chronić, ale i wspierać jego ludzką godność. Rynek pracy zmusza dzisiaj niemało osób, zwłaszcza ludzi młodych i kobiety, do życia w nieustannej niepewności, uniemożliwiając im pracę w warunkach stabilności i bezpieczeństwa ekonomicz-nego i społecznego, które jedynie mogą zagwaran-tować nowym pokoleniom możliwość założenia rodziny, a rodzinom rodzenie i wychowanie dzieci. Wygodna «elastyczność» zatrudnienia, której domaga się tzw. «globalizacja», nie usprawiedliwia trwałej «tymczasowości» pracy tych, którzy jedynie w swojej «sile roboczej» znajdują sposób na zapewnienie sobie i rodzinie środków do życia. Adekwatne systemy ubezpieczeń społecznych i mechanizmów ochronnych muszą zintegrować ekonomię pracy, ażeby przede wszystkim rodziny, które znajdują się w sytuacji delikatnej, jak macierzyństwo, albo trudnej, jak choroba czy bezrobocie, mogły osiągnąć bezpieczeństwo finansowe.

2. Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie... abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną. «Bardzo dobre» dzieło stwórcze winno być nie tylko kontemplowane przez człowieka, jest ono także apelem do współpracy. Praca bowiem jest dla każdego człowieka wezwaniem do uczestnictwa w dziele Bożym, i w związku z tym prawdziwym miejscem uświęcenia. Przetwarzając rzeczywistość człowiek przyznaje, że świat pochodzi od Boga, który go włącza w proces ukończenia dobrego dzieła, zapoczątko-wanego przez Stwórcę. To oznacza, na przykład, że dotkliwe bezrobocie, owoc aktualnego światowego kryzysu gospodarczego, odbiera rodzinom niezbędne środki utrzymania oraz, negując lub redukując możliwości zatrudnienia, uniemożliwia człowiekowi jego pełny rozwój. To nie praca ma podporządkować sobie człowieka, lecz człowiek jest wezwany do «podporządkowania» sobie ziemi przez pracę (Rdz 1,28). Cała kula ziemska jest oddana do dyspozycji człowieka, ażeby dzięki pracy umysłu i zaangażowaniu odkrywał w niej zasoby potrzebne do życia i robił z nich należyty użytek. Dlatego dzisiaj, bardziej niż kiedyś, nie możemy zapominać, że ziemia została nam powierzona przez Boga jako ogród do doglądania i uprawiania (Rdz 2,15). Odpowiedzialne korzystanie z zasobów ziemi z zamiarem osiągnięcia zrównoważonego rozwoju staje się dzisiaj sprawą pierwszoplanową, «kwestią ekologiczną». Niszczenie środowiska naturalnego w wielu częściach świata, wzrost stopnia zanieczyszczenia, efekt cieplarniany i inne negatywne czynniki dźwięczą jak alarmowe dzwonki wobec rozwoju techniczno-naukowego, który pomija uboczne skutki swoich poczynań. Studiowanie nowej polityki przemysłowej, rolniczej i urbanis-tycznej, która w centrum uwagi postawi człowieka i ochronę świata stworzonego, jest nieodzownym warunkiem, by zapewnić rodzinom tak dzisiaj, jak i w przyszłości gościnny i przyjazny świat. Po przepraco-waniu sześciu dni nad stwarzaniem świata i człowieka, w siódmym dniu Bóg odpoczywa. Odpoczynek Boga przypomina człowiekowi o potrzebie przerwania pracy, ażeby osobiste, rodzinne i wspólnotowe życie religijne nie zostało przesłonięte przez takie idole, jak gromadzenie dóbr, awans w karierze, większa władza. Nie żyje się samą pracą, czy kierując się tylko względami ekonomicznymi. Potrzebny jest czas na pielęgnowanie bezinteresownych uczuć, relacji rodzinnych i więzi przyjacielskich. Niestety, aktualnie dominująca kultura zachodnioeuropejska jest skłonna brać pod uwagę jednostkę tylko pod kątem jej użyteczności dla społeczeństwa produkcyjnego i konsumpcyjnego: bardziej produktywna, gdyż bardziej dyspozycyjna na częste zmiany miejsca pracy i elastyczność godzin, jednostka konsumuje procentowo więcej niż ci, którzy żyją w rodzinie.

3. Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył. Stworzony na obraz i podobieństwo Boże (Rdz 1,26) człowiek, tak jak Bóg, pracuje i odpoczywa. Pogodny i radosny czas święta jest przestrzenią dziękczynienia Bogu, Stwórcy i Zbawicielowi. Przerywając pracę, ludzie przypominają sobie i doświadczają, że u początku ich pracy leży stwórcze działanie Boga. Twórcza praca ludzka ma swoje korzenie w Bogu, który stwarza: tylko On stwarza z niczego. Odpoczywając w Bogu, ludzie odnajdują również słuszną miarę dla swojej pracy w stosunku do relacji z bliźnimi. Praca ma służyć najgłębszym więziom, które Bóg zamyślił dla ludzkiego stworzenia. Chleb uzyskany dzięki pracy nie jest tylko dla nas, lecz służy za pożywienie także dla innych, z którymi się żyje. Poprzez pracę małżonkowie karmią swoją wzajemną relację oraz życie swoich dzieci. Poza tym praca jest też aktem sprawiedliwości, przez który osoby korzystają z dobra społeczeństwa i przyczyniają się do dobra wspólnego. Odpoczynek, czas bezinteresownie poświęcany relacjom międzyosobowym i społecznym, jest sprzyjającą okazją do podsycania uczuć rodzinnych oraz nawiązywania przyjaźni z innymi rodzinami. Bowiem współczesne rytmy pracy podyktowane przez ekonomię konsumpcji zawężają, a nawet całkiem niweczą - zwłaszcza w przypadku niektórych profesji - przestrzeń wspólnotowego życia, przede wszystkim życia w rodzinie. Aktualne warunki zdają się przeczyć temu, co jeszcze niedawno sobie wyobrażano ufając, że postęp technologiczny zapewni więcej wolnego czasu. Frenetyczne rytmy pracy, czas dojazdu do pracy i z pracy do domu drastycznie ograniczają przestrzeń wzajemnej konfrontacji i bycia razem małżonków oraz możliwość przebywania z dziećmi. Do najtrudniej-szych wyzwań, stojących przed krajami wysoko rozwiniętymi, należy zadanie wyważenia czasu pracy i czasu przeznaczonego dla rodziny. Natomiast trudnym zadaniem krajów rozwijających się jest wzrost wydajności pracy bez umniejszania bogactwa stosunków międzyludzkich, rodzinnych i wspólnoto-wych, oraz rozwiązanie i pogodzenie kwestii stosunku rodzina-praca w kontekście emigracji za granicę, jak również wewnętrznej, w granicach własnego kraju.

4. Bóg im błogosławił... Z biblijnego opowiadania o stworzeniu wyłania się ścisły związek między miłością małżeńską i pracą: błogosławieństwo Boże odnosi się bowiem do płodności pary i poddania sobie ziemi. To podwójne błogosławieństwo skłania do uznania dobroci życia rodzinnego i życia pracy. Zachęca więc do tego, aby znaleźć sposób na harmonijne i zrównoważone życie i rodziny, i pracy. Nie brak dzisiaj prób czynionych w tym kierunku, jak na przykład, tam, gdzie jest to możliwe, wprowadza się umowy pracy na pół etatu, bądź dające się pogodzić z obowiązkami pracy urlopy i zwolnienia na potrzeby rodziny. Również elastyczność godzin pracy może zapewnić słuszną równowagę między związanymi głównie z opieką nad dziećmi wymaganiami rodzinnymi a pracą. Błogosławieństwo Boże zostaje udzielone małżonkom, ażeby byli płodni, rozmnażali się i korzystali z płodów ziemi. Rodzina pobłogosławiona przez Boga jest wezwana do rozpoznawania darów, jakie od Niego otrzymała. Konkretnym sposobem, by wspominać dobroczynne działanie Boga - początek, z którego wywodzi się wszelkie dobro - jest modlitwa dziękczynna odmawiana przez rodzinę przed posiłkami. Zbieranie się przy wspólnym stole, by chwalić Boga i dziękować Mu za pokarm, jest gestem bardzo prostym, a jednak jakże głębokim: jest wyrazem wdzięczności wobec Ojca niebieskiego, który czuwa nad swoimi dziećmi tu na ziemi, udzielając im łaski miłości wzajemnej i obdarzając chlebem powszednim.

Słuchanie Magisterium

Nie tylko praca, lecz sam odpoczynek świąteczny stanowi podstawowe prawo, a zarazem niezbywalne dobro jednostek i rodzin: oto stwierdzenie zawarte w posynodalnej adhortacji „Sacramentum Caritatis”. Mężczyzna i kobieta mają większą wartość niż ich praca: są stworzeni do komunii i spotkania. Niedzieli w związku z tym nie należy uważać za przerwę w trudach pracy, do wypełnienia frenetyczną działal-nośćcią i doświadczaniem wymyślnych rozrywek, lecz widzieć w niej dzień odpoczynku, który otwiera na spotkanie, pozwala odkrywać drugiego człowieka i daje możliwość poświęcenia czasu rodzinie, przyjaciołom i modlitwie.

Znaczenie odpoczynku i pracy

W końcu w naszych czasach jest szczególnie pilne przypomnienie, że dzień Pański jest również dniem odpoczynku od pracy. Usilnie życzymy sobie, by jako taki również był uznany przez społeczność cywilną, tak by możliwe było niepodejmowanie pracy zarobkowej, bez kary z tego powodu. Chrześcijanie, nie bez związku ze znaczeniem szabatu w tradycji żydowskiej, widzieli w dniu Pańskim również dzień wolny od codziennego trudu. Ma to ważne znaczenie, ponieważ mówi o relatywizacji pracy, która powinna być nakierowana na cel, jakim jest człowiek: praca jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy. Łatwo można w tym widzieć ochronę człowieka przed możliwą formą zniewolenia. Jak powiedziałem, praca ma pierwszorzędne znaczenie dla realizacji człowieka i dla rozwoju społeczeństwa. Musi być zatem organizowana i wykonywana z pełnym poszanowaniem ludzkiej godności i w duchu służby dobru wspólnemu. Jest również ważne, aby człowiek nie stał się niewolnikiem pracy, by nie traktował jej w sposób bałwochwalczy, sądząc, że to właśnie ona nadaje ostateczny i definitywny sens życiu. W dniu poświęconym Bogu człowiek odnajduje sens swego istnienia, jak również swego pracowitego wysiłku.

PYTANIA DLA PARY MAŁŻEŃSKIEJ:

1.    Czy czujemy się spełnieni w naszej pracy?
2.    Czy rozmawiamy o naszych doświadczeniach w pracy?
3.    Czy wykonywanie zawodu jest przeszkodą w naszych relacjach małżeńskich i  rodzinnych?
4.    Czy mamy zwyczaj odmawiania modlitwy przy posiłkach? Jakie znaczenie ma dla nas błogosławieństwo Bożych darów, które spożywamy?

PYTANIA DLA RODZINY:

1.    Czy w naszych wspólnotach chrześcijańskich zwraca się wystarczającą uwagę na problemy związane z pracą i gospodarką?
2.    „Caritas in veritate” Benedykt XVI mówi o «przyzwoitej pracy» (CV 63): w jaki sposób możemy się zaangażować, żeby zagwarantować wszystkim ludziom godziwą pracę?
3.    Czy elastyczność pracy jest korzystna czy szkodliwa?
4.    Jakie formy bałwochwalstwa związane z pracą istnieją w społeczeństwie, w którym żyjemy?

 

 

 

Ogłoszenia:

  1. 21 sierpnia 2012 – godz. 18.15 – Nabożeństwo do św. Józefa;                                                                                                     18.30 – Eucharystia;                                                                                                                                                                            19.30 – spotkanie Bractwa.
  2. 26 sierpnia 2012 (Uroczystość NMP Częstochowskiej) – niedziela Bracka 

 

aktualizowano: 2014-06-02
Parafia św.Józefa | ul.św.Jana Chrzciciela 1, 73-110 Stargard Szczeciński
biuro@swjozef.stargard.pl