Niedziela, 22 września 2019 r. imieniny: Maury, Milany, Tomasza XXV Niedziela okresu zwykłego

Biuletyny Bractwa

Biuletyny Bractwa 9 listopada 2012 wyświetleń: 804

Biuletyn Bractwa św. Józefa nr 13.

VII Międzynarodowe Spotkania Rodzin. Mediolan 2012

Święto jako czas poświęcony rodzinie

 

Czytanie Słowa Bożego

 

W ten sposób zostały ukończone niebo i ziemia oraz wszystkie jej zastępy.A gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego po całym swoim trudzie, jaki podjął.  Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając.Oto są dzieje początków po stworzeniu nieba i ziemi (Rdz 2, l-4 a).

Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić.Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w tym dniu wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty (Wj 20,8-11).

 

Katecheza biblijna


1. Siódmy dzień stworzenia. Człowiek współczesny stworzył czas wolny i utracił poczucie święta. Trzeba odnaleźć sens święta, a w szczególności niedzieli, jako «czasu dla człowieka», a raczej «czasu dla rodziny». Odnalezienie sensu święta jest decydujące także dla uczłowieczenia pracy. Jej znaczenie nie powinno się bowiem ograniczać do tego, że będzie ona jedynie odpowiedzią na nasze potrzeby materialne, praca winna nas także otwierać na relacje i podzielanie: ze wspólnotą, z bliźnimi i z Bogiem.

Siódmy dzień jest dla chrześcijan «dniem Pańskim», gdyż celebruje Zmartwychwstałego, który jest żywy i obecny we wspólnocie chrześcijańskiej, w rodzinie i w życiu każdego. To dzień Paschy tygodnia. Niedziela nie zrywa ciągłości z hebrajską sobotą, raczej ją dopełnia. Żeby zrozumieć specyficzny charakter chrześcijańskiej niedzieli, jest zatem konieczne odwołanie się do znaczenia przykazania o szabacie. Według Boskiego przykazania, żeby uświęcić święto, lud Boży powinien święcić czas przeznaczony dla Boga i człowieka. W Starym Testamencie siódmy dzień stworzenia splata się nierozerwalnie z prawem nakazującym uświęcanie soboty. Przykazanie szabatu, dnia, który przeznacza czas dla Boga, zachowuje także Boży zamysł stworzenia czasu przeznaczonego dla człowieka.

Po sześciu dniach pracy odpoczynek jest zakończeniem stwórczego dzieła Boga. Pierwszego dnia Bóg ustała miarę czasu poprzez niezmienne następowanie po sobie nocy i dnia; czwartego dnia Bóg stwarza ciała niebieskie, słońce i księżyc, aby «wyznaczały pory roku, dni i lata» (Rdz 1,14), siódmego dnia Bóg «kończy dzieło, nad którym pracował». Początek, środek i koniec tygodnia stworzenia są naznaczone biegiem czasu, którego zwieńczeniem jest dzień Boży. Dzień siódmy jest porą przeznaczoną na odpoczynek, w nim też Bóg przekazuje swoje błogosławieństwo całemu światu stworzonemu. Dzień ten nie tylko przerywa działalność ludzką, daje też płodność, która łączy się z Bożym odpoczynkiem. Tak więc obrzęd religijny i święto nadają sens czasowi ludzkiemu. Poprzez obrzęd liturgiczny czas łączy człowieka w komunię z Bogiem i Bóg wchodzi w dzieje człowieka. Dzień siódmy dba o czas człowieka, o jego przestrzeń dla bezinteresowności i relacji.

Święto w sensie «wolnego czasu» przybiera dzisiaj postać coraz dłuższego «weekendu». Te wolne dni są coraz częściej marnotrawione na rozrywki i ucieczkę od rzeczywistości. Frenetycznie przeżywany czas weekendu odbiera niedzieli jej świąteczny charakter. Od odpoczynku woli się zabawę, ucieczkę z miasta, a to negatywnie oddziałuje na życie rodziny, przede wszystkim tam, gdzie są dzieci starsze i młodzież. Rodzina z trudem znajduje czas na pogodne bycie razem w domu. Niedziela traci swój wymiar rodzinny: przeżywa się ją raczej jako czas «indywidualny» niż jako przestrzeń «wspólną». Czas wolny często staje się dniem «ruchomym», i jest ryzyko, że nie będzie już dniem «stałym», gdyż coraz częściej jest on dostosowywany do potrzeb pracy i jej organizacji.

Odpoczynek nie jest tylko po to, żeby móc wrócić do pracy, lecz po to, żeby świętować dzień świąteczny. Dzisiaj, jak nigdy przedtem, wskazane jest, żeby rodziny odkryły na nowo święto jako miejsce na spotkanie z Bogiem i na wzajemną bliskość, tworząc rodzinną atmosferę przede wszystkim tam, gdzie są małe dzieci. Klimat panujący w domu rodzinnym w pierwszych latach życia człowieka wpisuje się na zawsze w jego pamięć. Również niedzielne i świąteczne gesty wiary muszą naznaczyć życie rodziny, tak w domu, jak i poprzez uczestniczenie w życiu wspólnoty. «To nie Izrael zachował szabat - powiedziano - to szabat zachował Izrael». Zatem również chrześcijańska niedziela zachowuje chrześcijańską rodzinę i wspólnotę, które ją celebrują, gdyż ona otwiera je na spotkanie ze świętą tajemnicą Boga i odnawia relacje rodzinne.

2. Przykazanie święcenia soboty. Trzecie przykazanie Dekalogu przypomina wyzwolenie z Egiptu, dar wolności, który ustanawia Izrael jako lud. Jest to «odwieczny znak» przymierza pomiędzy Bogiem a człowiekiem, w którym uczestniczy każde życie, nawet zwierzęce. Również ziemia bierze w nim udział (odpoczywa w siódmym roku), i cały świat stworzony (jubileusz jest sobotą lat) (Kpł 25,1-7 i 8-55). Sobota w Dekalogu ma więc znaczenie społeczne i wyzwalające. Przykazanie nie jest umotywowane jedynie dziełem stworzenia, ale i działaniem odkupieńczym: «Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan... przeto ci nakazał Pan, Bóg twój, strzec dnia szabatu» (Pwt 5,15). Dzieło stworzenia i pamiątka wyzwolenia jednoczą się zatem. «Strzec dnia szabatu» znaczy urzeczywistniać «wyjście» na wolność człowieka, który przechodzi z «niewoli» do «służby». Przez sześć dni człowiek będzie służył w trudzie, lecz siódmego dnia skończy pracę służebną, aby służąc Bogu okazać Mu wdzięczność i uwielbienie. Sobota zatem odrywa od służby-niewoli i prowadzi do służby-wolności.
W Liturgii jest wspaniała modlitwa (Modlitwa nad darami w XX Niedzielę), która może nam pomóc postrzegać święto jako dopełnienie pracy człowieka: «Panie, nasz Boże, składamy Tobie dary od Ciebie pochodzące na eucharystyczną Ofiarę, w której dokonuje się święta wymiana; przyjmij je łaskawie i daj nam siebie samego». Tekst nawiązuje do cudownego spotkania naszej małości z wielkością Boga. Ta wymiana urzeczywistnia się w spotkaniu pracy ze świętem, wymiaru «produkcyjnego» z «bezinteresownym» wymiarem życia. W domu i we wspólnocie chrześcijańskiej rodzina doświadcza radości przemiany życia dni powszednich w żywą liturgię. W modlitwie domowej małżonkowie przygotowują i rozświetlają świąteczną celebrację liturgiczną. Jeśli dzieci widzą, że rodzice modlą się przed nimi i z nimi, nauczą się modlić we wspólnocie kościelnej.

3. Wspomniana wyżej modlitwa nad darami kończy się słowami: Daj nam siebie samego. Inwokacja prosi Boga nie tylko o zdrowie, pogodę ducha, pokój w rodzinie, ale i o Niego samego. Sens naszych powszednich trudów polega na przekształceniu naszej pracy we wdzięczny dar, ofiarowany w dziękczynieniu za dary, które otrzymaliśmy od Boga: życie, małżonka, dzieci, zdrowie, pracę, upadki i wzloty egzystencji. Wolność chrześcijańska wyzwala człowieka od pracy i w pracy, aby był wolny dla Boga i dla bliźnich. Mężczyzna i kobieta, lecz nade wszystko rodzina, powinni wpisać w swój styl życia poczucie święta, aby nie żyć jedynie jak ludzie w potrzebie, lecz jak wspólnota otwarta na spotkanie. Spotkanie z Bogiem i z bliźnimi jest sednem święta. Niedzielny stół w domu i we wspólnocie jest inny od posiłków dnia powszedniego: te codzienne służą, by się utrzymać przy życiu, niedzielne są po to, by przeżywać radość spotkania. Świąteczny posiłek jest czasem dla Boga, miejscem słuchania i komunii, nastawienia na liturgię i na miłość bliźniego. Celebracja i służba są dwiema fundamentalnymi formami Prawa, przez które oddajemy cześć Bogu i przyjmujemy Jego dar miłości; w liturgii Bóg komunikuje nam bezinteresownie swoją miłość; w służbie Bogu otrzymany dar staje się miłością podzielaną i przeżywaną z innymi. Dies Domini musi stać się także dies hominis. Jeśli rodzina podchodzi do święta w tym duchu, będzie mogła przeżywać je rzeczywiście jako dzień «Pański».


Słuchanie Magisterium. Rodzina, która umie zatrzymać nieprzerwany bieg czasu i przystanąć, by wspominać z wdzięcznością błogosławieństwa otrzymane od Pana, uczy się wchodzić głęboko w wymiar odpoczynku Boga. Rodzina wezwana, by odpoczywać w Bogu, umie nadać nowy sens rozproszeniu dni powszednich, kierując je ku dniowi wdzięczności. Umie przekształcić różne oczekiwania każdego dnia w jedno oczekiwanie na dzień Pański. Jak uzdrowiony trędowaty, powraca, żeby podziękować Panu za zbawienie wszystkich. Poprzez swoje ciągłe, nieustające wstawiennictwo skraca czas oczekiwania na dzień ósmy, w którym Oblubieniec przyrzeka oblubienicy: «Zaiste, przyjdę niebawem!». Amen. Przyjdź, Panie Jezu (Ap 22,20).

Pamiętaj o dniu szabatu. Przykazanie Dekalogu, w którym Bóg poleca zachowywać szabat, wyrażone jest w Księdze Wyjścia w znamiennej formule: «Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić» (20, 8). Nieco dalej natchniony tekst uzasadnia ten nakaz, przypominając dzieło dokonane przez Boga: «W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty» (w. 11). Przykazanie wskazuje najpierw na fakt, o którym należy pamiętać, a dopiero potem nakazuje coś czynić. Wzywa do odnowienia pamięci o wielkim i podstawowym dziele Bożym, jakim jest stworzenie. Pamięć powinna ożywiać całe życie religijne człowieka, aby potem wypełnić dzień, w którym człowiek jest wezwany do odpoczynku. Odpoczynek zyskuje zatem charakter sakralny: człowiek wierzący ma odpoczywać nie tylko jak Bóg, ale także odpoczywać w Bogu, oddając Jemu całe stworzenie w postawie uwielbienia, dziękczynienia, synowskiego przywiązania i oblubieńczej przyjaźni. Motyw «pamięci» o wielkich dziełach Bożych pojawia się w kontekście odpoczynku szabatowego także w Księdze Powtórzonego Prawa (5, 12-15), gdzie jednak uzasadnieniem przykazania jest nie tyle dzieło stworzenia, co raczej wyzwolenie, jakiego Bóg dokonał wyprowadzając Izraela z Egiptu: «Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem: przeto ci nakazał Pan, Bóg twój, strzec dnia szabatu» (Pwt 5, 15). Ta formuła zdaje się uzupełniać poprzednią: rozpatrywane łącznie, obydwie ukazują sens «dnia Pańskiego» w perspektywie jednoczącej teologię stworzenia i zbawienia. Najważniejszą treścią przykazania nie jest zatem zwykłe przerwanie pracy, ale świętowanie wielkich dzieł Bożych. «Odpoczynek» człowieka w dniu Pańskim zyskuje właściwy sens w takiej mierze, w jakiej żywa jest ta «pamięć», przeniknięta wdzięcznością i uwielbieniem Boga. Znając ten sens człowiek może wejść głęboko w wymiar «odpoczynku» Boga i mieć w nim udział, a dzięki temu przeżyć to samo radosne wzruszenie, jakiego zaznał Stwórca, gdy dokończywszy dzieła stworzenia zobaczył, że wszystko, co uczynił, «było bardzo dobre» (Rdz 1, 31). [Dies Domini, 16-17]

 

PYTANIA DLA PARY MAŁŻEŃSKIEJ

1.    Jaki charakter nadajemy niedzieli w naszej rodzinie?
2.    Czy nasza niedziela jest dniem «odpoczywania w Panu»?
3.    W Biblii święto jest czasem wewnętrznej wolności, wzajemnego słuchania i rodzinnej bliskości: jaka atmosfera panuje w domu w dzień niedzielny?
4.    Spotkanie z Bogiem i bliźnimi jest sednem święta: czy naprawdę wielbienie Boga i czas poświęcany innym jest sednem naszej niedzieli?

 

PYTANIA DLA RODZINY

  1. W jaki sposób obecne społeczeństwo przeżywa święto i czas wolny?
  2. Jakie inicjatywy podejmują wspólnoty chrześcijańskie, żeby niedziela była odbierana i przeżywana jako czas dla Boga i dla bliźnich?
  3. Czy parafia i zrzeszenia kościelne pomagają «wyróżniać niedzielę»: jakie inicjatywy można podejmować w tym celu?
  4. W jaki sposób obrzęd niedzielny może stać się «gorejącym krzewem», który pomoże odnaleźć poczucie obecności Boga?


Jak Różaniec zmienia świat (św. Dominik Guzman i bł Alan de Rupe)

Jest rok 1203. Południe Francji jest opanowane przez zarazę gorszą od dżumy, bo choroba zabijała ciało, a herezja zabijała duszę. Dla ludzi średniowiecza herezja była najstraszliwszym wrogiem, bo mogła pozbawić zbawienia.

Katarzy (albigensi) przewrotnie głosili odnowę Kościoła, przyciągając do siebie ludzi pobożnych. Jednak – jak podają kroniki – „wyrywali z ziemi Kościoła zarówno rośliny ziemskie, jak i niebieskie: to, co rzeczywiście wymagało oczyszczenia, i to, co było niezmiennym i boskim skarbcem Kościoła”. Katarzy byli mistrzami propagandy. Za hasłami reformy Kościoła kryła się doktryna wroga i całkowicie sprzeczna z Ewangelią, ale znajdująca poklask w świecie. Uczyli, że to nie Bóg, ale diabeł stworzył świat, i stąd tyle na nim cierpienia i grzechu. Do dziś największym argumentem za nieistnieniem Boga jest właśnie fakt istnienia cierpienia. Albigensi odrzucali wszystko co materialne: jedzenie, rodzenie dzieci, posiadanie majątku. Głosili skrajną ascezę, a nawet zachęcali do samobójstwo i zabijania najbliższych, aby uwolnić ich z grzesznego i złego ciała. Świat, który chcieli stworzyć nosił wszelkie cechy „cywilizacji śmierci”.

Bezskutecznie z herezją walczyli cystersi. Nie przyniosła powodzenia ani krucjata z 1181 roku ani misja papieskich legatów kilka lat później. W tym momencie na misję ewangelizacyjną do południowej Francji wyrusza 30-letni kaznodzieja Dominik Guzman. Przez wiele lat działa gorliwie, ale owoców nie ma. Na nic płomienne kazania… których nikt nie słucha. Na nic indywidualne rozmowy i umartwienia. Heretycy podziwiali Dominika, ale obstawali przy swoim. Było jednak coś, co przykuwało ich uwagę i czego nie mogli ani ośmieszyć, ani wykorzystać do swoich celów. Otóż Dominik swoją działalność przeplatał nieustającą modlitwą do Matki Bożej. Tu znajdujemy klucz do jego późniejszego sukcesu… KRUCJATA RÓŻAŃCOWA. Wszystko zawierzył Maryi. Oddał się Jej całkowicie. I wówczas niebo wreszcie odpowiedziało.

Św. Ludwik de Montfort opowiadał, że do św. Dominika przemówiła Matka Boża: «Drogi Dominiku, jeśli chcesz zdobyć te zatwardziałe dusze i pozyskać je dla Boga, głoś mój Psałterz». Umocniony mistycznym widzeniem Maryi, św. Dominik powraca do Tuluzy. Staje w katedrze i tak przekonująco wyjaśniał znaczenie i wartość różańca, że zyskuje uznanie u heretyków.

Różaniec nazywano „Psałterzem Maryi” na wzór Biblii gdzie zapisano 150 Psalmów. I taką modlitwę znano już wcześniej. Co więc jest zasługą założyciela dominikanów? Św. Dominik łączy modlitwę ustną (powtarzanie Zdrowaś Maryja) z medytacją tzw. „tajemnic wcielenia”, czyli wydarzeń z życia Jezusa i Maryi.

Czy ktokolwiek słyszał o bł. Alanie de Rupe (+1475)? Jego objawienia różańcowe należą do najważniejszych i są uznane przez Kościół za autentyczne. W objawieniach bł. Alana ważne są dane mu przez Maryję obietnice różańcowe:

  1. Którzy wiernie służyć mi będą, odmawiając Różaniec, otrzymają szczególną łaskę.
  2. Wszystkim odmawiającym pobożnie Różaniec przyrzekam moją opiekę.
  3. Różaniec będzie najpotężniejszą zbroją przeciwko piekłu.
  4. Cnoty zakwitną. Uzyska od Boga najobfitsze zmiłowanie dla dusz, serce odwróci od próżnej miłości świata. Dusze uświęcą się!
  5. Dusza, która poleca mi się przez Różaniec, nie zginie.
  6. Ktokolwiek będzie odmawiać Różaniec, pobożnie rozmyślając tajemnice, nie dozna nieszczęść, nie doświadczy gniewu Bożego, nie umrze nagłą śmiercią, nawróci się, jeśli jest grzesznikiem, jeśli zaś sprawiedliwym, wytrwa w łasce i osiągnie życie wieczne.
  7. Prawdziwi czciciele mego Różańca nie umrą bez sakramentów św.
  8. Odmawiający Różaniec będą mieli w życiu i przy śmierci światło i pełnię łask oraz udział w zasługach świętych.
  9. Codziennie uwalniam z czyśćca dusze czczące mnie różańcem.
  10. Prawdziwi synowie Różańca wielką chwałę osiągną w niebie.
  11. O cokolwiek przez Różaniec prosić będziesz, otrzymasz.
  12. Rozszerzającym mój Różaniec przybędę z pomocą w potrzebie.
  13. Zapisani do Różańca  będą mieli w życiu i przy śmierci za braci wszystkich mieszkańców niebios.
  14. Odmawiający Różaniec są moimi dziećmi - a braćmi Jezusa.
  15. Nabożeństwo do Różańca  jest znakiem przeznaczenia do nieba.

Maryja powiedziała do bł. Alana: "Ty byłeś w młodości wielkim grzesznikiem, ale ja wyjednałam ci nawrócenie u mojego Syna. Modliłam się za ciebie i gdyby to było konieczne, zniosłabym wszelkiego rodzaju cierpienia, by cię ratować. Nawróceni grzesznicy są moją chlubą. Zresztą chciałam ciebie uczynić godnym głosicielem mego Różańca."

Ogłoszenia:

  1. W każdą niedzielę na nieszporach o godz. 18.00 – katechezy dla dorosłych.
  2. Listopadowa modlitwa za zmarłych w niedziele na Starym Cmentarzu o 15.00.
  3. Wypominki w dni powszednie o 18.00 (od 16 do 20 listopada o 8.30)
  4. Opieki Matki Bożej Ostrobramskiej (od 16 do 20 listopada o 12.00 i 18.00).
  5. Msza w intencji małżeństw i rodzin – 20 listopada (18.00 – nabożeństwo; 18.30 – Msza i spotkanie).

 

 

 

aktualizowano: 2014-06-02
Parafia św.Józefa | ul.św.Jana Chrzciciela 1, 73-110 Stargard Szczeciński
biuro@swjozef.stargard.pl