Niedziela, 22 września 2019 r. imieniny: Maury, Milany, Tomasza XXV Niedziela okresu zwykłego

Biuletyny Bractwa

Biuletyny Bractwa 11 grudnia 2012 wyświetleń: 869

Biuletyn Bractwa św. Józefa, nr 15.

VII Międzynarodowe Spotkania Rodzin. Mediolan 2012

Święto jako czas poświęcony wspólnocie.

Czytanie Słowa Bożego                                                                                                   

"Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali posiłek z radością i prostotą serca. Wielbili Boga, a cały lud odnosił się do nich życzliwie. Pan zaś przymnażał im codziennie tych, którzy dostępowali zbawienia. (…) Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy oni mieli wielką łaskę. (…) Nie przestawali też co dzień nauczać w świątyni i po domach, i głosić Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie." DZIEJE APOSTOLSKIE

"Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu." EWANGELIA WG ŚW. MARKA

"W Antiochii, w tamtejszym Kościele, byli prorokami i nauczycielami: Barnaba i Szymon, zwany Niger, Lucjusz Cyrenejczyk i Manaen, który wychowywał się razem z Herodem tetrarchą, i Szaweł. Gdy odprawiali publiczne nabożeństwo i pościli, rzekł Duch Święty: «Wyznaczcie mi już Barnabę i Szawła do dzieła, do którego ich powołałem». Wtedy po poście i po modlitwie oraz po nałożeniu na nich rąk wyprawili ich. A oni wysłani przez Ducha Świętego zeszli do Seleucji, a stamtąd odpłynęli na Cypr. Gdy przybyli do Salaminy, głosili słowo Boże w synagogach żydowskich; mieli też Jana do pomocy." DZIEJE APOSTOLSKIE


Katecheza biblijna

1. Dzień komunii. Dzień Pański pozwala przeżywać święto jako czas dla innych, dzień komunii i misji. Eucharystia jest pamiątką gestu Jezusa: oto ciało i krew przelana za was i za wielu. Zwrot «za was i za wielu» wiąże ściśle całe życie braterskie (za was) z otwarciem na wszystkich (za wielu). W łączniku «i» tkwi cała siła misji ewangelizacyjnej rodziny i wspólnoty: gestu ofiarowanego nam przez Jezusa, aby był dla wszystkich.

Zrodzony z niedzielnej Eucharystii, Kościół jest otwarty na wszystkich. Pierwszą formą misji jest budowanie komunii wierzących, tworzenie ze wspólnoty rodziny rodzin. Takie jest fundamentalne prawo misji: zjednoczony i zgodny Kościół jest świadectwem najbardziej przekonującym dla świata. Kościół może stać się szkołą misji jedynie wtedy, kiedy jest domem komunii. Cytaty z Dziejów Apostolskich przytoczone powyżej dają nam obraz pierwszych wspólnot, które żyją doświadczeniem chrześcijaństwa w domu i w świątyni. Niedziela i święto są właściwą chwilą na odnowę życia kościelne-go, ażeby wspólnota wierzących zaprowadziła w swoim wnętrzu klimat życia rodzinnego, zaś rodzina otworzyła się na szerszą, kościelną wspólnotę.

Kościół lokalny i parafia to konkretna obecność Ewangelii w sercu ludzkiej egzystencji. Te postacie Kościoła są najbardziej znane ze względu na ich bliskość i gościnność, otwarcie na wszystkich. W wielu krajach parafie ukazały wartość «dobrego życia» według Ewangelii Jezusowej i podtrzymały poczucie przynależności do Kościoła. Jak twierdzi Sobór Watykański II, w kościołach lokalnych «Kościół kroczy wraz z całą ludzkością tą samą drogą i wraz ze światem doświadcza tego samego losu ziemskiego» (Gaudium et spes, 40). W parafiach rodziny, które są «kościołem domowym, sprawiają, że parafialna wspólnota staje się kościołem między domami ludzi. Zycie codzienne, ze swoim rytmem pracy i święta, pozwala światu wchodzić do domu i otwiera dom dla świata. Z drugiej strony, wspólnota chrześcijańska musi otaczać troską rodziny, zwalczając pokusę zamykania się we własnym «ustroniu» i otwierając je na drogi wiary. W rodzime przekazuje się życie jako dar i obietnicę; w parafii ta obietnica zawarta w darze życia jest przyjmowana i karmiona. Dzień Pański staje się dniem Kościoła, jeśli pomaga doświadczyć piękna niedzieli przeżywanej razem i uniknąć banału konsumpcyjnego weekendu, doświadczając braterskiej komunii z innymi rodzinami.

2. Dzień miłości bliźniego. Dzień Pański jako dies ecclesiae staje się dniem miłości bliźniego. Kościół, który karmi się niedzielną Eucharystią jest wspólnotę w służbie wszystkich. Rodzina, choć nie jedynie ona, jest siecią w której służba ta się upowszechnia. Przytoczony powyżej piękny tekst Ewangelii św. Marka obrazuje w jaki sposób w niedzielnej Eucharystii Jezus przebywa wśród nas, żeby służyć. Takie jest kryterium służby we wspólnocie: kto by chciał się stać największym, niech będzie najmniej-szym (sługę waszym), a kto chce być pierwszym, niech poświęci się ubogim i maluczkim (niech będzie niewolnikiem wszystkich). Służba miłości bliźniego jest charakterystycznym rysem chrześcijańskiej niedzieli. Niektóre okresy liturgii (Adwent, a zwłaszcza Wielki Post) proponują ją jako podstawowe zadanie rodzin i wspólnot. W ten sposób niedziela staje się «dniem miłości bliźniego».

Służba miłości bliźniego wyraża pragnienie komunii z Bogiem i wzajemnej komunii z braćmi. Rodzina w ciągu całego tygodnia zaradza potrzebom codziennym, lecz życie rodzinne nie może kończyć się na zadowalaniu potrzeb materialnych i wykonywaniu obowiązków: musi budować więzi międzyosobowe, dobre życie w wierze i miłości. Bez zwyczaju służenia w domu, świadczenia sobie wzajemnej pomocy i uczestniczenia we wspólnych trudach nie zrodzi się w sercu zdolność miłości. W rodzinie, na przykładzie niestrudzonej, oddanej opieki rodziców, którzy w duchu służby wykonują wszystkie konieczne zabiegi, dzieci każdego dnia uczą się od nich, czym jest miłość. Gdy dzieci i młodzież wyjdą z kręgu rodziny i zaangażują się w niesienie pomocy bliźnim we wspólnocie parafialnej, będą mogły oprzeć się na wyniesionym z domu przykładzie miłości i służby. Praktyczna nauka miłości bliźniego powinna od początku otworzyć się na mniejsze czy większe formy służby dla innych, przede wszystkim w rodzinach jedynaków.

3. Dzień rozesłania na misję. Misyjny wymiar Kościoła jest centralnym punktem niedzielnej Eucharystii i otwiera drzwi życia rodzinnego na świat. Niedzielna wspólnota jest z definicji wspólnotą misyjną. Powyższy fragment Dziejów Apostolskich przekazuje nam piękny obraz wspólnoty w Antiochii, która podczas celebrowania chwały Pana, być może niedzielnego, zostaje natchniona przez Ducha do misji. W dniu poświęconym kultowi Bożemu wspólnota staje się wspólnotą misyjną. Misja nie dotyczy jedynie pojedynczych wezwanych, lecz ukazuje swoją skuteczność, kiedy cały Kościół, poprzez różno-rodność charyzmatów, posługi i powołania, staje się rzeczywistym znakiem miłości Chrystusa do wszystkich ludzi. Formy misji wspólnoty są różne, ale wszystkie powinny prowadzić ludzi ku Chrystusowi. Rodzina jest wezwana do ewangelizacji na swój szczególny, niezastąpiony sposób: we własnym kręgu, w otoczeniu (sąsiedzi, przyjaciele i krewni), we wspólnocie kościelnej i w społeczeństwie.

Wspólnota eucharystyczna rozszerzy zasięg swego wzroku na cały świat, za przykładem św. Pawła troszcząc się o wszystkie kościoły. Jeśli missio ad gentes jest horyzontem misji dla Kościoła, to również Kościół lokalny jest posłany do głoszenia Ewangelii na swoim terenie. Pobudzane przez wspólnotę wychowanie, kształtujące gościnność wobec innych, obcych, imigrantów, powinno zaczynać się od rodziny. Jednak najpierw to właśnie w rodzinie budzi się intuicyjna potrzeba życia dla innych, życia poświęconego misji i zaangażowaniu dla świata. W wielu chrześcijańskich rodzinach, które się odznaczają mocnym świadectwem człowieczeństwa i miłości i uczęszczają regularnie na niedzielną Eucharystię, zrodziły się wspaniałe powołania do służby społeczeństwu, do wolontariatu, zaangażowania politycznego, pełnienia misji w innych krajach świata. Wzajemna relacja Eucharystii i niedzieli, Kościoła i misji, rodziny i służby dla innych domaga się nowych działań, wprowadzających w podstawy życia chrześcijańskiego, które powinny wzbudzić nową świadomość misyjną. Nadzwyczajna moc niedzieli, skupionej na Eucharystii domowej, wiodła chrześcijan z Abitene aż do męczeńskiej śmierci.

„Działałeś przeciwko nakazom imperatorów i Cesarzy gromadząc ich wszystkich”. Na to prezbiter Saturnin, zainspirowany przez Ducha Świętego, odpowiedział: „Odprawiliśmy niedzielną Eucharystię nie zwracając na nie uwagi”. Prokonsul zapytał: „Dlaczego?”. Odpowiedział: „Ponieważ niedzielnej Eucharystii nie można pominąć”.

„W twoim domu odbywały się spotkania przeciwne dekretowi imperatorów?” Emerito, pełen Ducha Świętego, powiedział: „W moim domu odprawiliśmy niedzielną Eucharystię”. Tamten na to: „Dlaczego pozwoliłeś im wejść?” Odpowiedział: „Ponieważ są moimi braćmi i nie mogłem im tego zabronić”. „A jednak - ciągnął dalej Prokonsul - ty miałeś obowiązek zabronić im tego”. A on: „Nie mógłbym, ponieważ my chrześcijanie nie możemy się obyć bez niedzielnej Eucharystii”.

W pierwszych wiekach niedzielna Eucharystia pozwoliła Kościołowi rozprzestrzenić się na cały świat. Dzisiaj wciąż jeszcze codzienne życie rodziny i Kościoła jest wezwane, by na nowo od niej rozpocząć: chrześcijanie nie mogą żyć bez niedzielnej Eucharystii.

 

Słuchanie Magisterium

Niedziela powtarza w krótkim cyklu tygodnia wielką tajemnicę Paschy. Zwana jest też «małą niedzielną Paschą». «Żyć podług niedzieli» znaczy żyć ze świadomością wyzwolenia przyniesionego przez Chrystusa, ażeby Jego zwycięstwo objawiło się w pełni wszystkim ludziom poprzez wewnętrzną przemianę. Niedzieli jako święta dla innych nie należy rozumieć z punktu widzenia samej jej funkcji liturgicznej: jest bowiem nie tylko darem chrześcijańskim, ale i wartością ludzką. Przeżywanie dni, które nie będę wszystkie jednakowe (niedziela jest inna), poświęcanie czasu wspólnocie i miłości bliźniego to skuteczna droga prowadząca do wyzwolenia człowieka z niewoli pracy.


Żyć podług niedzieli

Ta radykalna nowość, jaką Eucharystia wprowadza w życie człowieka, ujawnia się w sumieniu chrześcijańskim od samego początku. Wierni bardzo szybko dostrzegli głęboki wpływ, jaki celebracja eucharystyczna wywiera na styl ich życia. Św. Ignacy z Antiochii wyjaśniał tę prawdę, określając chrześcijan jako «tych, którzy przeszli do nowej nadziei», jako tych, co żyją «na sposób dnia Pańskiego» (iuxta dominicam viventes). To określenie wielkiego męczennika antiocheńskiego wskazuje jasno na związek pomiędzy rzeczywistością eucharystyczną a chrześcijańską egzystencją w jej codzienności. Typowy dla chrześcijan zwyczaj zbierania się w pierwszy dzień po szabacie, by celebrować zmartwychwstanie Chrystusa, jest - według opisu św. Justyna męczennika - również znakiem, który określa kształt egzystencji odnowionej w spotkaniu z Chrystusem. Określenie św. Ignacego - «żyć na sposób dnia Pańskiego» - podkreśla wzorcową wartość, jaką ma ten święty dzień w stosunku do pozostałych dni tygodnia. Niedziela nie wyróżnia się bowiem przez proste zawieszenie zwyczajnych zajęć, jakby coś w rodzaju nawiasu w ramach zwyczajnego rytmu dni. Chrześcijanie zawsze uważali ten dzień za pierwszy w tygodniu, ponieważ w nim sprawuje się pamiątkę radykalnej nowości przyniesionej przez Chrystusa. Dlatego niedziela jest dniem, w którym chrześcijanin odnajduje tę eucharystyczną formę swojej egzystencji, dzięki której jest on stale wzywany, aby żyć. «Życie na sposób dnia Pańskiego» oznacza życie w świadomości wyzwolenia przyniesionego przez Chrystusa oraz realizowanie własnej egzystencji jako ofiary składanej Bogu z samego siebie, aby Jego zwycięstwo objawiało się w pełni wszystkim ludziom poprzez postępowanie wewnętrznie odnowione. [Sacramentum Caritatis, 72]

 

PYTANIA DLA PARY MAŁŻEŃSKIEJ

  1. Czy nasza rodzina przeżywa niedzielę jako czas z innymi i dla innych?
  2. Jaki jest stosunek między naszą rodziną a innymi rodzinami i wspólnotą chrześcijańską?
  3. Jakie gesty służby i miłości bliźniego wykonujemy w domu w ciągu tygodnia? Jakie sugerujemy inicjatywy miłości bliźniego, przede wszystkim dla najbardziej potrzebujących?
  4. Czy drzwi naszego domu są otwarte na świat, na jego problemy i potrzeby?

PYTANIA DLA RODZINY

  1. Wspólnotowy wymiar niedzieli jest dzisiaj mało odczuwany. Jak możemy temu zaradzić?
  2. Czy wspólnoty chrześcijańskie przekazują rodzinom doświadczenie komunii? Czy rodziny chrześcijańskie pobudzają do bardziej braterskiego stylu życia we wspólnotach chrześcijańskich?
  3. Czy miłość bliźniego jest zawsze przedmiotem troski w życiu parafialnym? Czy stowarzyszenia i instytucje dobroczynne (Caritas) są wyrazem całej wspólnoty?
  4. Jak rodziny wspomagają się wzajemnie w wychowywaniu otwierającym na wartość życia poświęconego innym, na wzbudzanie powołań do misji?

Ogłoszenia:

  1. Robocze spotkanie Bractwa (sobota, 5. Stycznia 2013, godz. 9.30, salka). Spotkanie dla osób, które chciałyby porozmawiać nad nowymi formami, które mogłoby podjąć Bractwo, dla pełniejszego realizowania swojej misji.
  2. Następne spotkanie: 15 stycznia 2013: godz. 18.15 – nabożeństwo do św. Józefa; 18.30 – Msza św. w intencji małżeństw i rodzin; 18.30 – spotkanie formacyjne w salkach.

 

TAJEMNICA ŚWIĘTEGO JÓZEFA (cz. 1)

Nie ulega wątpliwości, że dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek potrzebne jest teologiczne spojrzenie na św. Józefa, „człowieka sprawiedliwego” (Mt 1, 19), który wypełnia Dawne Przymierze i którym Bóg posługuje się w tak zadziwiający sposób, żeby urzeczywistnić Nowe Przymierze. W Bożej ekonomii św. Józef zajmuje miejsce jedyne i zasadnicze, pozostając zarazem w ukryciu. W swoim nabożeństwie do św. Józefa Kościół przyzywa go jako „Ojca patriarchów”, szczególnie w litaniach. Uznaje związek między patriarchami i św. Józefem. Czyż nie to właśnie ujawnia Ewangelia św. Mateusza, kiedy przekazuje nam „rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama” (Mt 1, 10)? Ewangelia ta na pierwszym miejscu stawia Abrahama, a na końcu wymienia Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem” (Mt 1, 16). Natomiast w Ewangelii św. Łukasza rodowód Józefa sięga aż do ,,Adama, syna Bożego” (Łk 3, 38). Nie wystarczy powiązać Józefa z Abrahamem, trzeba go powiązać z Adamem - przymierze z Józefem jest aż tak radykalne.

Józef i Adam

W Bożej ekonomii Józef jest tym, który łączy Jezusa z Abrahamem, a jeszcze bardziej radykalnie: tym, który poprzez całą historię ludzkości łączy Jezusa z Adamem. Trzeba to odkryć. Aby patrzeć na Józefa spojrzeniem biblijnym, aby zobaczyć tego „sprawiedliwego człowieka” tak, jak widzi go Bóg, trzeba odkryć tę jedyną, chcianą przez Boga, więź między Józefem a patriarchami, a nawet między Józefem a Adamem. Tak jak Adam jest punktem wyjścia dla przymierza Boga z ludźmi, tak jak patriarchowie są - w wierze w obietnicę - punktem wyjścia dla Nowego Przymierza, Józef także jest punktem wyjścia - w wierze, w niezwykłym ubóstwie i ogołoceniu - dla przymierza Boga z człowiekiem. Przymierze to jest spełnieniem przymierza z Abrahamem i podjęciem wszystkiego, co było przedtem, od czasu, gdy Adam został wygnany z Edenu. Józef zostaje wybrany przez Boga na małżonka Maryi, w której Nowe Przymierze urzeczywistni się przez działanie Ducha Świętego. W ten sposób Józef staje się ojcem Tego, który sam jest Nowym Przymierzem - przymierzem będącym spełnieniem i jednocześnie podjęciem wszystkiego. Przez Maryję Józef zostaje zatem powiązany jednocześnie z Abrahamem i z Adamem.

Miejsce Józefa w Nowym Przymierzu

To zrozumiałe, że kiedy stajemy wobec wielkiego kryzysu i nawet we wnętrzu Kościoła przeżywamy ,,apokaliptyczne drżenie” (żeby posłużyć się określeniem papieża Pawła VI), trzeba powrócić do Ĺąródła. Aby w tajemnicy Kościoła wyraźniej odróżnić owoc Nowego Przymierza, to, co jest zamierzone przez Boga jako bezwzględnie konieczne i nieusuwalne, od tego, co jest ludzkim dziełem, trzeba powrócić do źródła, do punktu wyjścia Nowego Przymierza. Właśnie “tutaj zostaje nam dana tajemnica Józefa, tutaj narzuca się ona naszemu spojrzeniu ludzi wierzących. I podobnie jak nie można w sposób nadprzyrodzony pojąć dziejów ludzkości bez spojrzenia na Adama, jak nie można pojąć dziejów Izraela bez przyjrzenia się wierze Abrahama, tak samo nie można pojąć rozwoju Kościoła, jeśli nie przypatrzymy się tajemnicy Józefa. Sam Duch Święty chciał tej tajemnicy i kieruje ku niej nasze spojrzenie na samym początku Ewangelii Mateusza oraz Ewangelii Łukasza.

Czyż każdy kryzys, zarówno wspólnotowy, jak osobisty - być może tutaj właśnie kryje się głębokie znaczenie kryzysu, powód, dla którego Bóg go dopuszcza - aby prawdziwie go przezwyciężyć, rozumieć z miłością, nie wymaga powrotu do źródła, powrotu do tego, co było wybrane i chciane w punkcie wyjścia? Wracając do początku, można wyraźniej zobaczyć głęboką intencję, głęboki cel danego powołania wspólnotowego i osobistego. Nie chodzi o powrót wstecz, pod prąd historii, ani o to, by ponownie przeżywać to samo, co kiedyś. Powracając do źródła, mamy zauważyć, co stanowi jego istotę, duszę, inspirację, właściwa intencję. Powrót wstecz rozumiany w wymiarze historycznym, socjologicznym, powrót, któremu towarzyszy żal z powodu tego, co kiedyś uczyniliśmy i co wciąż powtarzamy, zawsze dotyczy tego, co materialne, żałować można bowiem tylko zewnętrznego postępowania człowieka lub wspólnoty, i tylko zewnętrzne postępowanie można powtarzać. Powrót do źródła, przeciwnie, ma ujawnić istotę, spowodować nowy przypływ życia i miłości.

Rozumiemy więc, dlaczego Duch Święty domaga się dziś od Kościoła, by wnikliwie przyglądając się tajemnicy Józefa, starał się dostrzec w niej światło, które pozwoli mu iść naprzód z nowym przypływem życia i miłości. W dalszych rozważaniach będziemy chcieli naszkicować portret św. Józefa. W tym celu sięgniemy najpierw do tekstów Ewangelii i spróbujmy odczytać je w świetle Tradycji Kościoła.


aktualizowano: 2014-06-02
Parafia św.Józefa | ul.św.Jana Chrzciciela 1, 73-110 Stargard Szczeciński
biuro@swjozef.stargard.pl