Niedziela, 22 września 2019 r. imieniny: Maury, Milany, Tomasza XXV Niedziela okresu zwykłego

Biuletyny Bractwa

Biuletyny Bractwa 9 listopada 2012 wyświetleń: 893

Biuletyn Bractwa św. Józefa nr 8.

JAN PAWEŁ II

ADHORTACJA APOSTOLSKA „REDEMPTORIS CUSTOS” O ŚWIĘTYM JÓZEFIE I JEGO POSŁANNICTWIE W ŻYCIU CHRYSTUSA I KOŚCIOŁA   (część VII)


PATRON KOŚCIOŁA NASZYCH CZASÓW

Gdy nadeszły trudne czasy dla Kościoła, Pius IX, „chcąc zawierzyć go szczególnej opiece świętego Patriarchy, ogłosił Józefa «Patronem Kościoła katolickiego»”. Wiedział, że akt ten nie był czymś przejściowym, ponieważ ze względu na wyjątko-wą godność, „jakiej Bóg udzielił najwierniej-szemu słudze swemu, Kościół święty zawsze czcił i wychwalał, a po Najświętszej Pannie najgoręt-szym św. Józefa otaczał uwielbieniem, uciekając się do niego w największych potrzebach i niebezpieczeństwach”.

Jakie są przyczyny tak wielkiej ufności? Leon XIII wyjaśnia je następująco: „Szczególna przyczyna tego, że św. Józef jest opiekunem Kościoła i że Kościół tak wiele się spodziewa po jego opiece i troskliwości, tkwi w tym, że był małżonkiem Maryi i domniemanym ojcem Jezusa Chrystusa ... Józef był prawnym i naturalnym stróżem, opiekunem i obrońcą Rodziny świętej ... Dlatego jest rzeczą słuszną i należy się św. Józefowi przede wszystkimi innymi, aby teraz swą niebieską potęgą strzegł i bronił Kościoła Chrystusowego tak, jak ongiś najsumienniej strzegł Rodziny z Nazaretu, gdzie było tego potrzeba”.

Trzeba modlić się o to orędownictwo; jest ono ustawicznie potrzebne Kościołowi nie tylko dla obrony przeciw pojawiającym się zagrożeniom, ale także i przede wszystkim dla umocnienia go w podejmowaniu zadania ewangelizacji świata i nowej ewangelizacji obejmującej „kraje i narody, w których niegdyś - jak napisałem w Adhortacji apostolskiej Christifideles laici - religia i życie chrześcijańskie kwitły ... dzisiaj wystawione są na ciężką próbę”. Aby nieść po raz pierwszy prawdę o Chrystusie, lub głosić ją ponownie tam, gdzie została zaniedbana czy zapomniana, Kościół potrzebuje szczególnej „mocy z wysokości”, będącej z pewnością darem Ducha Pańskiego, jak również owocem wstawiennictwa i przykładu jego Świętych.

Pokładając ufność w przemożnym wstawien-nictwie św. Józefa, Kościół widzi w nim również wspaniały wzór nie tylko dla poszczególnych stanów życia, ale dla całej chrześcijańskiej wspólnoty, niezależnie od warunków życia i zadań, jakie w niej pełni każdy z wiernych.

Jak stwierdza Konstytucja Soboru Watykańskiego II o Objawieniu Bożym, fundamentalną postawą całego Kościoła winno być „nabożne słuchanie Słowa Bożego”, czyli całkowita gotowość wiernego służenia zbawczej woli Boga objawionej w Jezusie. I oto już na początku dziejów odkupie-nia odnajdujemy wcielony wzór posłuszeństwa - po Maryi - właśnie w Józefie, który wyróżnił się wiernym wypełnieniem Bożych przykazań.

Paweł VI zachęcał do wzywania jego opieki, „tak jak Kościół w ostatnich czasach zwykł wzywać jej dla siebie, przede wszystkim w kontekście spontanicznej refleksji teologicznej nad więzią między działaniem Bożym i ludzkim w wielkiej ekonomii odkupienia, w której to pierwsze działanie - Boże - jest całkowicie samowystar-czalne, to drugie zaś - ludzkie, nasze - choć samo do niczego niezdolne (por. J 15, 5), nigdy nie jest zwolnione z obowiązku pokornej, ale niezbędnej i uszlachetniającej współpracy. Kościół wzywa też św. Józefa jako swego obrońcę, kierowany głębokim i bardzo aktualnym dziś pragnieniem wzbogacenia swego wielowiekowego istnienia prawdziwymi cnotami ewangelicznymi, którymi jaśnieje św. Józef”.

 

 

VII Światowe Spotkania Rodzin Mediolan 2012 (Katecheza III)

Rodzina przeżywa czas próby

 Oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; zostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dzie-cięcia, aby Je zgładzić». On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego. A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się anioł Pański we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia.On więc wstał, wziął Dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela. Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaos w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w strony Galilei. Przybył do miasta, zwanego Nazaret, i tam osiadł. Tak miało się spełnić słowo Proroków: «Nazwany będzie Nazarejczykiem« (Mt 2,13-14.19-23).

Katecheza biblijna

1. Anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie. Wcześniej czy później na różne sposoby życie rodziny zostaje poddane próbie. Wtedy konieczna jest mądrość, rozeznanie i nadzieja, wielka nadzieja, czasem ponad ludzkie siły. Cierpienie, słabość i klęska są częścią naszego człowieczego stanu, naznaczonego grzechem, który niszczy wszelkie piękno i niweczy wszelkie dobro. Nie oznacza to, że naszym przeznaczeniem jest poddać się; przeciwnie, akceptacja tego stanu pobudza nas do zawierzenia życzliwej obecności Boga, który umie odnawiać każdą rzecz.

Powyższy fragment Ewangelii opisuje w dramatycznych tonach podróż jednej rodziny, rodziny Jezusa, na pozór podobnej do wielu innych: maleństwo jest w niebezpieczeństwie, trzeba natychmiast, w środku nocy, wyruszyć w podróż do obcego kraju. Młoda rodzina jest zmuszona do podjęcia nagłej, skomplikowanej i budzącej lęk podróży. To się przydarza również i dzisiaj wielu rodzinom, zmuszonym do opuszczenia domu, żeby ofiarować swoim dzieciom lepsze życie i uchronić je od niebezpieczeństw otaczającego świata. Jednakowoż, być może, opowiadanie o ucieczce do Egiptu nawiązuje do innej, bardziej uniwersalnej podróży, dotyczącej wszystkich rodzin: konieczności rozpoczęcia podróży, która poprowadzi rodziców ku ich dojrzałości, a dzieci ich do lat dorosłych ze świadomością ich powołania, co nierzadko odbywa się za cenę bolesnych decyzji. Tą podróżą jest założenie rodziny, rodzenie i wychowywanie dzieci, a jest to droga trudna, stroma, wymagająca zaangażowania, gdzie liczne trudności, od których nie uchroni się nikt, mogą czasem zniechęcić.

W ewangelicznej opowieści Jezus wyrusza w drogę jako dziecko, a po powrocie otrzymuje swoje dorosłe imię: «nazwany będzie Nazarejczykiem; już samo to miano jest zapowiedzią krzyża; tak więc, owocem owej podróży każdej rodziny, w której dojrzewają również rodzice, są dzieci już dorosłe, zdolne przyjąć we własnym imieniu swoje powołanie. Głównymi aktorami tej podróży są rodzice, wezwani do przygotowania dobrych warunków życia dla dzieci, zwłaszcza ojciec. O konieczności wyruszenia w drogę Józef zostaje zawiadomiony w języku snów. We śnie otrzymał przedtem wiadomość o brzemienności Maryi i zachętę, aby wziął Ją do siebie.

O Józefie wiadomo niewiele, ale jedno jest pewne: «był sprawiedliwy». Sprawiedliwość, cnota relacji między-ludzkich, stawia na pierwszym miejscu ochronę bliźniego; Józef więc, człowiek sprawiedliwy, postanowił oddalić Maryję potajemnie, nie chcąc narażać Jej na osąd publiczny. W prostocie serca umie on dostrzec zamysł Boży i odgadnąć w zdarzeniach życia rodzinnego rękę Boga. Bardzo istotne jest umieć «słuchać aniołów», rozeznawać duchem wydarzenia i szczególne chwile naszego życia rodzinnego, żeby móc dbać o jego relacje, troszczyć się o nie, sprzyjać im i uzdrawiać je. Bowiem rodzina żyje dobrymi relacjami, życzliwym spoglądaniem jeden na drugiego, wzajemnym szacunkiem i opieką, musi być chroniona i broniona przez wszystkich członków: w tym klimacie wyrastają uważne rozeznanie i gotowość decyzji, która ratuje życie dziecka. To dotyczy każdej rodziny, tej, która przeżywa konkretną sytuację zagrożenia, ale i tej, której sytuacja jest na pozór bezpieczna: rodzice muszą zabiegać o to, by zapewnić dzieciom dobre życie, uchować je od pułapek i niebezpieczeństw otaczającego świata.

Anioł mówi - wstań, weź, uchodź... i zaufaj, zostań na obcej ziemi, aż Pan powie. Józef przyjmuje na siebie tę odpowiedzialność, jest protagonista swego życia, lecz nie czuje się w tym sam, gdyż może liczyć na obecność Tego, który roztacza opiekę nad życiem ludzkim. Ufność pokładana w Bogu nie zwalnia od obowiązku refleksji, od oceny sytuacji, od złożonego procesu podejmowania decyzji, raczej umożliwia przeżywanie wszystkich sytuacji, nigdy nie oddając się rozpaczy i nie ulegając zniechęceniu. Józef zachowuje przytomność umysłu, jest w stanie stawić czoła wydarzeniom i uchronić życie Matki i Dziecięcia; ale działa on również z pełną świadomością, że wspomaga go w tym skuteczna opieka Boska.

2. Weź Dziecię i Jego Matkę. Józef jest posłuszny, bierze Dziecię i Jego Matkę, i ratuje Je od zagrożenia. Król Herod bowiem, który powinien być gwarantem życia swego ludu, stał się tymczasem prześladowcą, od którego trzeba uciekać. Dzisiaj także rodzina żyje w styczności ze światem pełnym niebezpiecznych i podstępnych pułapek: cierpienie, bieda, przemoc, ale także przesadne rytmy pracy, konsumeryzm, obojętność, opuszczenie i samotność... Cały świat może jej się wydać wrogiem, przeciwnikiem życia najmniejszych, przy czym wrogość przyjmuje wiele form. Każdy rodzic chciałby uczynić świat łatwiejszym, gościnniejszym dla swoich dzieci i pokazać im, że życie jest dobre i że warto jest żyć.

Opieka nad dziećmi we wczesnym dzieciństwie zobowiązuje: rodzicom jest przykro, gdy dziecko płacze, gdy cierpi, i czynią wszystko, by złagodzić jego ból. Robią wszystko, co w ich mocy, ażeby jego życie było piękne, żeby było darem, żeby było błogosławione w imię Boże. Oto znaczenie podróży do Egiptu: jest to poszukiwanie miejsca, które będzie bezpieczne, także gdy minie noc, miejsca, które ustrzeże od pułapek i przemocy, przywróci nadzieję i pozwoli zachować dobre wyobrażenie o Bogu i życiu.

W pierwszej kolejności jest wezwany do tego zadania ojciec: to on się budzi i przejmuje inicjatywę. Józefowi są powierzeni Dziecię i Matka; on wie, ze będzie musiał przeprowadzić ich oboje do Egiptu, gdzie jest bezpiecznie. «Weź Dziecię i Jego Matkę», mówi anioł po dwakroć, a potem w tekście słowa te znowu padają dwa razy. Brzmią one jak zachęta skierowana do ojców, aby pokonali wątpliwości, wzięli na siebie odpowiedzialność i zatroszczyli się o dziecko i o matkę. Nauki humanistyczne odkrywają dzisiaj na nowo decydującą rolę osoby ojca w procesie pełnego wzrastania dzieci.

Ojciec - sugeruje tekst - odkrywa swoją tożsamość i rolę, otaczając opieką matkę, czyli kiedy troszczy się o relację małżeńską. Dobrze wiemy, że porozumienie pomiędzy rodzicami jest niezbędne, aby lepiej chronić dzieci, dbać o nie i dodawać im ducha; wiemy też, jak trudno jest mężczyźnie uchronić kobietę od wielu nocy samotności, milczenia i braku porozumienia. Jak się przypatrzyć, to również są pułapki, które sprawiają, że życie staje się «trudne» dla dzieci!

3. I udał się do Egiptu. Podróż rodziny: wyruszyć w drogę, opuścić nieprzyjazną ziemię udając się do bardziej gościnnego kraju, do Egiptu, który w swoim czasie był ziemią niewoli i cierpienia, ale też miejscem objawienia miłości Pana do Jego ludu, Izraela.

Egipt zaprząta wyobraźnię Izraela: to ziemia, która gościła Jakuba i jego braci, a jeszcze wcześniej jego syna Józefa, sprzedanego przez braci; to ziemia, na której lud ten doznał nie-woli i doświadczył wyzwolenia. Również Mojżesz uciekł z tej ziemi, która dała mu gościnę. Anioł wzywa Józefa, by ratując Dziecię udał się tam właśnie, jakby chciał powiedzieć, że kraj ten, ponownie od¬wiedzony i zamieszkiwany z nadzieją i ufnością, może z miejsca śmierci, jakim był, przemienić się i stać się kolebką dla nowego życia. Ale aby tak się stało, konieczna jest odwaga by tam powrócić, oraz decyzja zamieszkania w tym trudnym miejscu, pokładając ufność w Bogu życia. Wiara w Boga jest w stanie odnowić wszystkie rzeczy i przywrócić żywotność rodzinom.

Józef wyrusza «w nocy». W nocy jesteśmy jak ślepi, nie da się niczego zobaczyć; lecz słychać wszystko, można więc usłyszeć głos, który podtrzymuje na duchu i dodaje otuchy. Wiele jest «nocy», które pogrążają w mroku życie rodziny: noce zapełnione snami, dobrymi i złymi; noce, gdzie para błądzi w ciemnościach trudnej relacji; noce dzieci przeżywających kryzys, dzieci, które przestają rozmawiać, oddalają się, albo oskarżają i buntują się ... dzieci nagle obcych i nierozpoznawalnych. Wszystkie te noce - uczy opowieść o ucieczce do Egiptu - łatwiej będzie przetrwać, zapewnić dziecku bezpieczeństwo, jeżeli ufnie i uważnie będzie się słuchać Słowa Bożego.

Rodzice są wezwani, aby chronić dzieci od wielu nocy swojej relacji, swoich problemów, a także od nocy tychże dzieci, czasem bardzo bolesnych z uwagi na dokonywane przez nie sprzeczne z dobrem wybory. Zwłaszcza w takich chwilach ojciec powinien zatroszczyć się o syna, zachowując pewność, również gdy patrzą na niego pełne bólu oczy matki, że znajdzie dla syna miejsce, gdzie będzie on mógł się schronić. Takim schronieniem nierzadko bywa serce ojca i matki, gdzie obraz syna trwa nienaruszony i gdzie rodzice mogą znaleźć cierpliwość i nadzieję, by nadal go kochać.

Jezus umrze w Jerozolimie, na tej samej ziemi, z której został wywieziony, by Go ratować, i z ręki tej samej władzy, od której Jego Rodzice Go uchronili. Przychodzi chwila w życiu rodziny, kiedy rodzice powinni się usunąć. Kiedy wypełnią już swoją służbę, nauczywszy syna rozeznania właściwego dla siebie powołania, powinni usunąć się na bok i pozwolić działać woli Bożej. Rodzina nie jest wieczna, i kiedy nauczy dzieci pokładać nadzieję w dobroci życia, które zostało im dane, powinna zachęcać je do samodzielności, do pójścia dalej własną drogą. Rodzice dają dowód mądrości poprzez dyskrecję swojej obecności, poprzez usunięcie się na bok, co nigdy nie oznacza, że opuścili dziecko, lecz jest formą szacunku i wolności, które przygotowują przyszłość świata.

Znowu we śnie Józef pojmuje, że nadeszła chwila, by odprowadzić rodzinę z powrotem do ziemi Izraela. Mądrze przedsiębierze wszystkie środki, ocenia sytuację i postanawia - oświecony przez tajemniczą przepowiednię - osiąść w Nazarecie, miejscu bezpieczniejszym od Judei. Sen jest znowu miejscem objawienia i zwycięstwa nad wrogością i przemocą, i choć niewidzialny i niemal nieuchwytny, staje się miejscem uważnego i odważnego rozeznania, które pokonuje o ileż bardziej widzialną i solidną broń, jaką posługuje się władza. Nic nie jest w stanie zagrozić opatrzności Bożej, która potrafi ratować z najgorszych opałów tych, którzy się jej zawierzają. Bóg jest obecny w nocach naszych rodzin i w ukrytych, czasem mrocznych wątkach wydarzeń wciąż realizuje swój plan zbawienia.

Słuchanie Kościoła

Dokument Jana Pawła II „Familiaris Consortio” odmalowuje sugestywny obraz «nocy rodziny», które pogrążają w mroku wszystkie pory życia i etapy ludzkiej egzystencji. Tekst pomaga odczytać, rozsądnie i współczującym sercem, szczególne trudności, jakie przeżywają dzisiaj rodziny w każdej części świata. Mając na względzie duszpasterską trosk Ojców Synodu, z wielką wrażliwością Jan Paweł II kieruje «wzrok» Kościoła na to, ażeby odczytywał z miłością cierpienia i trudy życia rodzinnego, zwracając się również do jego pasterzy, pracowników świeckich duszpasterstwa rodzin oraz do samych rodzin, aby objęty zasięgiem tego «wzroku» niezliczony tłum tych, którzy są jak «owce bez pasterza».

Wspierać rodzinę w trudnych sytuacjach

Zaangażowanie duszpasterskie bardziej jeszcze wielko-duszne, bardziej jeszcze pełne mądrości i roztropności, na wzór Dobrego Pasterza, jest potrzebne w stosunku do tych rodzin, które - często niezależnie od własnej woli czy pod naciskiem wymogów różnej natury - muszą stawić czoło sytuacjom obiektywnie trudnym. [...]

Należą do nich na przykład rodziny, które wyemigrowały w poszukiwaniu pracy, rodziny tych, którzy są zmuszeni do długiego przebywania poza domem, jak na przykład wojskowi, marynarze, podróżujący rodziny więźniów, uchodźców i rodziny, które w wielkich miastach żyją praktycznie na marginesie; rodziny bez mieszkania; rodziny niepełne, takie, w których brak ojca lub matki; rodziny z dziećmi upośledzonymi lub dotkniętymi narkomanią, rodziny alkoholików; rodziny wyobcowane ze swego środowiska kulturowego i społecznego lub też zagrożone jego utratą rodziny dyskryminowane ze względów politycznych lub z innych racji; rodziny podzielone ideologicznie; rodziny, które nie potrafią łatwo nawiązać kontaktu z parafią; rodziny, które doświadczają przemocy lub niesprawiedliwego traktowania z powodu wiary; rodziny małżonków małoletnich; osoby starsze, nierzadko zmuszone do życia w samotności i bez wystarczających środków utrzymania.

Są też inne trudne momenty, w których rodzina potrzebuje pomocy wspólnoty kościelnej i jej pasterzy Takim momentem może być dojrzewanie dzieci - niespokojne, kontestujące, czasem burzliwe; małżeństwo dzieci, odrywające je od rodziny, w której wzrosły; brak zrozumienia lub miłości ze strony najbliższych; porzucenie rodziny przez jednego z małżonków lub śmierć, pociągająca za sobą bolesne doświadczenie wdowieństwa; śmierć członka rodziny, która okalecza lub dogłębnie przekształca dotychczasowy zrąb rodziny. [Familiaris Consortio, 77]

PYTANIA DO MAŁŻONKÓW

1.    Jakim «próbom» jest obecnie poddana nasza rodzina? Jak stawiamy im czoła?
2.    Jakim mężczyzną jestem dla matki moich dzieci? Jaką kobietą jestem dla ojca moich dzieci?
Jakim ojcem i matką jesteśmy dla naszych dzieci?
3.    Jak my jako para możemy wzrastać w ufności i nadziei w obliczu sytuacji pełnych trudu i cierpienia?
4.    Jakie niewielkie postanowienie możemy podjąć?

PYTANIA DO RODZINY

1.    Jakie są główne zagrożenia dla rodziny w naszym społeczeństwie i kulturze?
2.    Co możemy zrobić, by nasze dzieci żyły w lepszym świecie?
3.    Jak dopomóc naszej wspólnocie w umacnianiu nadziei na przyszłość?

 

Rozmowa za Świętym Józefem

Powiedz, co czułeś, Józefie święty
w godzinę twego zwiastowania,
kiedy Bóg odebrał Ci wszystko,
i wszystko dał Ci w zamian.

Jest taka miłość, która godzi ogień z wodą,
i wolność taka, co dla swej woli zamyka drogę.
Jest taka radość, która pulsuje milczeniem,
i pewność taka, co się upewnia nierozumieniem.

Powiedz, co czułeś, Józefie święty
gdy uszy twe ciągle słyszały,
jak synem cieśli był nazywany
Król Chwały nieskończonej.

Powiedz, co czułeś, Józefie święty,
gdyś siadał wraz z Miriam przy stole
i zwykłym chlebem Jezusa karmił -
Chleb Żywy wszech pokoleń.

OGŁOSZENIA

  1. Sprawozdanie z pielgrzymki do Kalisza.
  2. 2.       Pielgrzymka do katedry w 25-lecie pobytu Jana Pawła II (11.06.2012, godz. 16.00).
  3. Udział w procesji Bożego Ciała (w strojach). Delegacja do niesienia feretronu i sztandaru (także w oktawie).
  4. Festyn Parafialny (17.06.2012): pomoc przy namiotach; fanty i nagrody na loterię; pomoc przy zakończeniu.
  5. Następne spotkanie (19.06): 18.00 – Litania i procesja; 18.30 Msza św. i spotkanie w salkach.
  6. Odpust św. Jana Chrzciciela (23.06.2012): 18.00 – nabożeństwo i procesja; 18.30 – Eucharystia.  
  7. Liturgia Słowa na 27 maja (IV niedziela miesiąca).
  8. Wybory Kapituły.
aktualizowano: 2014-06-02
Parafia św.Józefa | ul.św.Jana Chrzciciela 1, 73-110 Stargard Szczeciński
biuro@swjozef.stargard.pl