Niedziela, 22 września 2019 r. imieniny: Maury, Milany, Tomasza XXV Niedziela okresu zwykłego

Biuletyny Bractwa

Biuletyny Bractwa 20 lutego 2013 wyświetleń: 1016

Biuletyn Biuletyn Bractwa św. Józefa w Stargardzie, nr 17.

19.03.2013 - 150 rocznica konsekracji kościoła parafialnego pw. św. Józefa w Stargardzie


Benedykt XVI

Audiencja w Środę Popielcową 13 lutego 2013 r.

 Drodzy bracia i siostry! Jak wiecie postanowiłem zrezygnować z posługi, jaką Pan mi powierzył 19 kwietnia 2005 roku. Uczyniłem to z pełną wolnością dla dobra Kościoła po długiej modlitwie i rozważeniu tego przed Bogiem w moim sumieniu, w pełni świadom powagi tego aktu, ale równocześnie świadom, że nie jestem już w stanie dalej sprawować posługę Piotrową tą siłą fizyczną i duchową, jakiej ona wymaga. Podtrzymuje mnie i oświeca ta pewność, że Kościół jest Chrystusowy, Któremu nigdy nie zabraknie Jego przewodnictwa i zatroskania. Dziękuję wszystkim za miłość i modlitwę, jaką mi towarzyszyliście. Nie przestańcie modlić się za Papieża i za Kościół. 

Temat audiencji: Kuszenie Jezusa

Drodzy bracia i siostry! Dziś, w Środę Popielcową, rozpoczynamy liturgiczny okres Wielkiego Postu, czterdzieści dni, które przygotowują nas do celebracji Świętej Paschy; jest to czas szczególnego zaangażowania w naszą duchową drogę. Liczba 40 pojawia się wiele razy w Piśmie Świętym. W sposób szczególny odnosi się ona do czterdziestu lat, podczas których naród izraelski wędrował przez pustynię: był to długi czas formacji, aby stać się Ludem Bożym, a zarazem długi okres zawsze obecnej pokusy niewierności przymierzu z Bogiem. Czterdzieści dni wędrował prorok Eliasz na górę Boga – Horeb; także czterdzieści dni przebywał Jezus na pustyni, gdzie był kuszony przez diabła, zanim rozpoczął swoje życie publiczne. W tej katechezie chciałbym zatrzymać się właśnie na tym wydarzeniu z ziemskiego życia Syna Bożego, o którym będziemy czytać w najbliższą niedzielę. Przede wszystkim pustynia, na którą oddala się Jezus, jest miejscem ciszy, ubóstwa, gdzie człowiek pozbawiony jest oparcia materialnego i staje wobec podstawowych pytań o istnienie; jest przynaglany, aby kierować się ku temu, co istotne i właśnie dlatego jest mu łatwiej spotkać Boga.

Jednak pustynia jest także miejscem śmierci, ponieważ tam, gdzie nie ma wody, nie ma także życia; jest ona również miejscem samotności, w której człowiek bardziej odczuwa pokusę. Jezus udaje się na pustynię i tam jest kuszony, aby opuścił drogę wskazaną Mu przez Boga Ojca i by poszedł drogami łatwiejszymi i światowymi (Łk 4,1-13). W ten sposób bierze On na siebie nasze pokusy, niesie naszą nędzę, aby zwyciężyć złego i otworzyć przed nami drogę do Boga, drogę nawrócenia. Rozważanie pokus, jakim poddany był Jezus na pustyni, jest zaproszeniem każdego z nas do dania odpowiedzi na podstawowe pytanie: „Co naprawdę liczy się w naszym życiu?”.

W pierwszej pokusie diabeł proponuje Jezusowi przemianę kamienia w chleb, aby zaspokoić głód. Jezus odpowiada, że owszem, człowiek żyje także chlebem, ale nie samym chlebem; nie zaspokajając głodu prawdy, głodu Boga, człowiek nie może się zbawić. W drugiej pokusie diabeł proponuje Jezusowi drogę potęgi: prowadzi Go w górę i chce Mu ofiarować panowanie nad światem; lecz nie taka jest Boża droga: Jezus wie dobrze, że to nie potęgi światowe zbawiają świat, lecz moc krzyża, pokory i miłości. W trzeciej pokusie diabeł proponuje Jezusowi, aby rzucił się z narożnika Świątyni Jerozolimskiej, aby Bóg ocalił Go przez swoich aniołów, czyli aby uczynił coś sensacyjnego, wystawiając na próbę samego Boga. Jezus odpowiedział, że Bóg nie jest przedmiotem, któremu dyktuje się nasze warunki: jest Panem wszystkiego.

Jakie jest sedno trzech pokus, jakim poddany jest Jezus? Jest nim propozycja, aby wykorzystać Boga dla własnych interesów, dla własnej chwały i dla własnego sukcesu. W istocie chodzi o postawienie siebie na miejscu Boga, usuwając Go i sugerując, iż jest niepotrzebny. Każdy więc powinien zapytać siebie samego, jakie miejsce ma Bóg w moim życiu. Czy On jest Panem czy ja sam? Przezwyciężyć pokusę podporządkowania Boga sobie i swoim interesom lub umieszczenia Go z boku i nawrócić się na właściwy porządek priorytetów, aby dać Bogu pierwsze miejsce – jest to droga, którą musi przejść każdy chrześcijanin.

„Nawracajcie się” – to zaproszenie, które wielokrotnie usłyszymy podczas Wielkiego Postu, oznacza naśladowanie Jezusa w taki sposób, aby Jego Ewangelia była praktycznym przewodnikiem w życiu; oznacza pozwolić, aby Bóg nas nawracał, przestać myśleć, że to my jesteśmy jedynymi budowniczymi naszej egzystencji; oznacza uznać, że jesteśmy stworzeniami, które zależą od Boga, od Jego miłości i jedynie „tracąc” nasze życie w Nim, możemy je zyskać. A to wymaga dokonywania naszych wyborów w świetle Słowa Bożego.

Dzisiaj nie można już być chrześcijanami tylko na skutek tego, że żyjemy w społeczeństwie, które ma swoje chrześcijańskie korzenie. Także ci, którzy urodzili się w rodzinie chrześcijańskiej i otrzymali religijne wychowanie, każdego dnia muszą odnawiać swój wybór bycia chrześcijaninem, dawać Bogu pierwsze miejsce wobec pokus proponowanych nieustannie przez zsekularyzowaną kulturę, wobec krytycznego osądu wielu współczesnych /ludzi/.

Próby, którym nowoczesne społeczeństwo poddaje chrześcijan, są istotnie liczne i dotykają życia osobistego i społecznego. Nie jest łatwo dokonywać wyboru i być wiernym chrześcijańskiemu małżeństwu, praktykować miłosierdzie w życiu codziennym, pozostawić miejsce na modlitwę i wewnętrzną ciszę; nie jest łatwo przeciwstawić się publicznie opcjom, które wielu uważa za oczywiste, jak eutanazja w przypadku poważnych chorób czy selekcja embrionów w celu zapobiegania chorobom dziedzicznym. Pokusa, aby odłożyć na bok wiarę, jest zawsze obecna, a nawrócenie staje się odpowiedzią Bogu, która musi być wielokrotnie potwierdzana w życiu.

Przykładem i inspiracją są wielkie nawrócenia, jak np. św. Pawła w drodze do Damaszku czy św. Augustyna, ale także w naszych czasach zagubienia sacrum łaska Boża działa i dokonuje cudów w życiu wielu ludzi. Pan niestrudzenie puka do drzwi człowieka w różnych kontekstach społecznych i kulturowych, które wydają się pochłonięte przez sekularyzację, jak to miało miejsce w przypadku prawosławnego Rosjanina, Pawła Florenskiego. Po całkowicie agnostycznym wychowaniu, kiedy to odczuwał autentyczną wrogość wobec nauk religijnych udzielanych mu w szkole, uczony Florenski zawoła: „Nie, nie można żyć bez Boga”, i całkowicie zmieni swoje życie, zostając mnichem.

Myślę również o postaci Etty Hillesum, młodej Holenderki pochodzenia żydowskiego, która ginie w Auschwitz. Początkowo jest daleko od Boga, odkrywa Go, patrząc głęboko w siebie, i pisze: „Jest we mnie bardzo głęboka studnia. A Bóg jest w tej studni. Czasami udaje mi się do Niego dotrzeć, ale częściej pokrywają Go skała i piasek: Bóg jest więc tam pogrzebany. Trzeba, żebym Go ponownie odkopała” (Dziennik, 97). W swoim rozproszonym i niespokojnym życiu odkrywa Boga w pośród wielkiej tragedii XX wieku, holocaustu. Ta młoda dziewczyna, krucha i w niczym nieznajdująca satysfakcji, przemieniona przez wiarę staje się kobietą pełną miłości i wewnętrznego pokoju, zdolną powiedzieć: „Żyję nieustannie w wewnętrznej bliskości z Bogiem”.

Zdolność, aby przeciwstawić się ideologicznym pochlebstwom jej czasów, aby wybrać poszukiwanie prawdy i otworzyć się na wiarę, pochodzi ze świadectwa innej kobiety naszych czasów, od Amerykanki Dorothy Day. W swojej autobiografii wyznaje otwarcie, że poddała się pokusie rozwiązywania wszystkiego przez politykę, idąc za marksizmem: „Chciałam iść razem z protestującymi, pójść do więzienia, pisać, wpływać na innych i światu zostawić moje marzenie. Ile pychy i szukania samej siebie było w tym wszystkim”. Droga do wiary w środowisku tak zsekularyzowanym była czymś szczególnie trudnym, ale Łaska i tak działa, jak sama to podkreśla: „Na pewno odczuwałam pragnienie chodzenia częściej do kościoła, aby przyklęknąć, aby modlić się z pochylona głową. Można by powiedzieć, że to był ślepy instynkt, gdyż nie byłam świadoma modlitwy, ale chodziłam, zanurzałam się w atmosferę modlitwy...”. Bóg ją prowadził ku świadomemu przylgnięciu do Kościoła, ku życiu poświęconemu wywłaszczonym.

W naszej epoce nie brakuje intensywnych nawróceń tych, którzy po uzyskaniu może powierzchownego chrześcijańskiego wychowania na lata oddalili się od wiary, aby potem na nowo odkryć Chrystusa i Jego Ewangelię. „Oto stoję u drzwi i kołaczę. Jeśli kto posłyszy mój głos - czytamy w Księdze Apokalipsy (3,20) - i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną”. Nasz wewnętrzny człowiek musi przygotować się, aby być odwiedzonym przez Boga i właśnie dlatego nie może pozwolić, aby zawładnęły nim iluzje, aparycje i rzeczy materialne. W tym czasie Wielkiego Postu odnówmy nasze postanowienie kroczenia ku nawróceniu, pokonajmy skłonność zabiegania tylko o nas samych i zamiast tego uczyńmy miejsce dla Boga, patrząc Jego oczyma na naszą codzienność. Alternatywa zamknięcia się w naszym egoizmie albo otwarcia się na miłość Boga i innych ludzi odpowiada - możemy tak powiedzieć - alternatywie przy kuszeniu Jezusa: to znaczy alternatywie władzy ludzkiej albo miłości krzyża, odkupienia widzianego jedynie poprzez dobra materialne albo odkupienia, które jest powierzeniem się Bogu i oddaniem Jemu pierwszego miejsca w życiu. Nawrócenie nie jest zamknięciem się w poszukiwaniu własnego sukcesu, prestiżu, pozycji, ale polega na tym, aby w małych rzeczach każdego dnia prawda, wiara w Boga i miłość stawały się czymś najważniejszym.

 

 

TAJEMNICA ŚWIĘTEGO JÓZEFA (cz. 3)

Józef a Boskie macierzyństwo Maryi

Zwiastowanie

W tajemnicy Zwiastowania niepowtarzalne jest to, że Maryja, zaręczona z Józefem, jest jednak postrzegana przez Boga, swojego Ojca, tak jak gdyby była całkowicie wolna, jak gdyby należała wyłącznie do Niego. Ponieważ rzeczywiście należy wyłącznie do Boga, Bóg może Nią dysponować, jak chce. Fakt, że jest zaręczona z Józefem, w niczym się nie przeciwstawia wewnętrznej wolności miłości Maryi względem Bożego upodobania.

Bóg, zwracając się jedynie do Maryi, już zaręczonej z Józefem, nie chce niszczyć łączącej ich więzi (której sam chciał), ale ją oczyszcza, zubaża, nadaje jej nowy wymiar. Przez anioła Gabriela zwraca się bezpośrednio do Maryi, wyjawiając Jej, jak bardzo jest przez Boga umiłowana - „pełna łaski” - jak bardzo Ojciec sobie w Niej upodobał, i pytając, czy zgodzi się zostać Matką „Syna Najwyższego”. Wobec „jak”, quomodo Maryi, która nie wie, jak się to stanie, skoro całkowicie poświęciła się Bogu, by tylko do Niego należeć, anioł prosi Ją, by zdała się całkowicie na Ducha Świętego i na moc Najwyższego: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem” (Łk 1, 35). Nie udziela Jej żadnych wyjaśnień - prosi, żeby uwierzyła W dzieło Ducha Świętego w Niej i bez reszty zawierzyła mocy Najwyższego, żyjąc w jego cieniu.

W akcie miłości, nikogo się nie radząc, Maryja wypowiada swoje fiat: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” (Łk 1, 38). To jest miłosne ,,uprowadzenie”: Ojciec porywa swoje maleńkie dziecko, chce je mieć wyłącznie dla siebie i prosi je o współdziałanie w Jego dziele miłości, w ofiarowaniu ludziom swojego umiłowanego Syna. Maryja pierwsza otrzymuje ten dar i ma współdziałać z nim osobiście, i po matczynemu. Ma go przyjąć w pełnej wolności, w miłości; Ojciec posługuje się Gabrielem jako posłańcem, żeby dać Jej większą wolność. Sekret Ojca - dar złożony z Syna – Maryja przyjmuje w akcie wiary, nadziei i miłości. Przyjmuje ten dar tak, jak matka przyjmuje swojego syna, w tajemnicy Bożej płodności. Ojciec przekazuje owoc swojej odwiecznej płodności, posługując się ludzką płodnością.

Maryja jest sama, przyjmuje ten dar w samotności swojego serca. Zgadza się zostać matką, nie prosząc Józefa o radę. Wie, ze Bóg ma do Niej wszelkie prawa i ze Józef głęboko pragnie, by była całkowicie oddana Bogu. Jej postępowanie wobec Józefa nie jest z Jej strony niedelikatnością. Jest oznaką zaufania. Bóg zawsze musi być pierwszy - jest to także wolą serca Józefa, inaczej nie byłby oblubieńcem Maryi. Wspaniałe jest to, ze Maryja się nie waha; pokazuje nam w ten sposób wielkie serce Józefa - aż tak dalece może na niego liczyć. Maryja może w milczeniu dochować Bożego sekretu, gdyż nie wątpi w wierność Józefa, wierność względem Boga i względem Niej samej.

Z tego punktu widzenia szczególnie znacząca jest jedna z prefiguracji Zwiastowania W Starym Testamencie - zapowiedź dana kobiecie, która ma zostać matką Samsona. Kiedy tylko otrzymała przesłanie od anioła Pańskiego, spiesznie je przekazuje swojemu mężowi, Manoachowi, lecz on jej nie ufa, obawia się, że padła ofiarą złudzenia. Aby zyskać pewność, Manoach postanawia prosić Pana o powtórne zwiastowanie: „Proszę Cię, Panie, niech mąż Boży, którego posłałeś, przyjdzie raz jeszcze do nas i niech nas pouczy, co mamy czynić z chłopcem, który się narodzi” (Sdz 13, 8). Bóg wysłuchuje prośby i anioł znowu przychodzi do kobiety, która pospiesznie powiadamia o tym swojego męża. Ta prefiguracja pozwala nam lepiej zrozumieć to, co jest niepowtarzalne w zwiastowaniu Maryi - dźwiga Ona samotnie ciężar  obietnicy. Jest to sekret miłości, dar umiłowanego Syna. Maryja ma Go przyjąć w swej miłującej wierze i nadziei, a przyjmując, wchodzi w milczenie Słowa, które się w Niej wciela. Przez milczenie noszonego w sobie Maleństwa, Maryja wchodzi w milczenie Słowa.

Anioł daje Jej znak: oto niepłodna Elżbieta w swojej starości oczekuje syna, dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. Maryja w swojej roztropności pojmuje znaczenie tego znaku. Musi pójść ,,z pośpiechem” do Elżbiety, aby jej usługiwać, wyrazić jej swoją miłość i radość. Ten akt siostrzanej miłości pozwala jej głębiej zachować milczenie, którego chce Bóg.

 

Kalendarium brackich wydarzeń na najbliższe miesiące:  

  1. Gorzkie Żale z kazaniem pasyjnym w każdą niedzielę o 18.00.
  2. 10 – 13 marca – wielkopostne rekolekcje parafialne (nauki w dni powszednie o 8.00; 12.00 i 18.30).
  3. 10 – 18 marca – Nowenna do św. Józefa na Mszy św. wieczornej.
  4. 18 marca – 19.30 – konferencja w salkach z ks. Janem Kruczyńskim
  5. 19 marca – ODPUST ŚWIĘTEGO JÓZEFA:

- 17.15 – zbiórka w sakach (założenie tóg) i wspólne przejście pod pomnik kościoła św. Józefa

- 17.30 – poświęcenie i odsłonięcie pomnika kościoła św. Józefa

- 18.30 – Msza św. odpustowa z przyjęciem nowych członków

  1. 30.04 – 01.04.2013 - II Pielgrzymka Bractwa do Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu
aktualizowano: 2014-06-02
Parafia św.Józefa | ul.św.Jana Chrzciciela 1, 73-110 Stargard Szczeciński
biuro@swjozef.stargard.pl